Kategoria

Cytaty biblijne- home, strona 2


paź 08 2024 Psalm 32 Szczęście płynące z odpuszczenia...
Komentarze (0)

Dawidowy. pieśń pouczająca.
Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość ,
Którego grzech został puszczony w niepamięć.
Szczęśliwy człowiek,
któremu Pan nie poczytuje winy ,
W którego duszy nie kryje się podstęp.
Póki milczałem, schnęły kości moje
wśród codziennych mych jęków
Bo dniem i nocą ciążyła
nade mną Twa ręka.
Język mój ustawał
jak w letnich upałach .
Grzech mój wyznałem Tobie
i nie ukryłęm mej winy
Rzekłem :"Wyznaję nieprawość moją wobec Pana"
A Tyś darował mi winę mojego grzechu

Toteż każdy wierny będzie sie modlił do Ciebie
w czasie potrzeby
Choćby nawet fale wód uderzały
jego nie dosięgną
Tyś dla mnie ucieczką;
z ucisku mnie wyrwiesz
otoczysz mnie radościami ocalenia

Pouczę cię i wskażę ci drogę, którą pójdziesz:Umocnię Moje Spojrzenie na tobie.
nie bądźcie bez rozumu niczym koń i muł:
Tylko wędzidłęm i uzdą można okiełznać / nie zbliżą się inaczej do Ciebie.

Liczne są boleści grzesznika
lecz łaska ogarnia ufającym Panu
Cieszcie się sprawiedliwi i weselcie się w Panu.
wszyscy o prawaym sercu , wznoście radosne okrzyki !

ancheless   
paź 04 2024 Księga Kapłańska 19,1-19
Komentarze (0)

 

 

Świętość życia codziennego

 

Przepisy dotyczące kultu.
Dalej Pan powiedział do Mojżesza : "Mów do całęj społęczności Izraelitów i powiedz im : "Bądźcie świętymi, bo Ja Jestem święty, Pan, Bóg wasz!
Każdy z was będzie szanował matkę i ojca i będzie zachowywał moje szabaty. Ja Jestem Pan, Bóg wasz. Nie zwracajcie sie do bożków. Nie czyńcie sobi bogów z lanego metalu.
Ja jestem Pan. Bóg wasz. Kiedy będziecie skłądać Panu ofiarę biesiadną , skłądajcie ją tak , aby Mu była przyjemna. Będziecie z niej jedli w sam dzień ofiary i w następnym dniu . To, co pozostanie na trzeci dzień, będzie spalone w ogniu. Gdyby kto jadł z niej na trzeci dzień, byłąby to rzecz nieświeża, nie byłąby przyjemna Bogu . kto będzie z niej jeśż=ć , zaciągnie winę, bo zbezcześcił świętość Pana. Taki człowiek będzie wykluczony spośród ludu.

Żniwa ubogich
:Kiedy żąć będziecie zboże ziemi waszej, nie będziesz ogałącał winnicy i nie będziesz zbierał tego, co spadło na ziemię w winnicy . Zostawisz to dla ubogiego, i dla przybysza.

obowiązki względem bliźniego.
Nie będziecie kraść, nie będziecie kłąmać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezcześzczenie imienia Boga twego. Ja Jestem Pan! Nie będziesz uciskał bliźniego , nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłąta najemnika nie będzie pozostawiać w twoim domu przez noc , aż do poranka.
Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kłądł przeszkody przed niewidomym , ale będziesz się bał Boga twego . Ja Jestem Pan.
Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi ,nie będziesz czyhał na zycie bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nei będziesz zywił urazy do synów twego ludu , ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja Jestem Pan. 

 

ancheless   
paź 03 2024 Księga Koheleta - Rozważania teoretyczne...
Komentarze (0)

TYTUŁ

1. Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem
Marność nad marnościami, powiada Kohelet i wszystko marność

Rozważania teoretyczne

Nic nowego pod słońcem.
Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu / jaki zadaje sobie pod słońcem?
Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi/ a ziemia trwa po wszystkie czasy
Słońce wschodzi i zachodzi, i na swe miejsce spieszy z powrotem
i znowu tam wschodzi .
Ku południowi ciągnąc / i ku północy wracając /
Kolistą drogą wieje wiatr / i znowu wraca na drogę swojego krążenia
Wszystkie rzeki płyna do morza/ a morze wcale nie wzbiera
do miejsca , do którego rzeki płyną / zdążają one bezustannie
Mówienie jest wysiłkiem/ nie zdołą człowiek wyrazic [wszystkiego] słowami
Nie nasyci się oko patrzeniem, ani ucho napełni słuchaniem .
To, co było , jest tym , co będzie.
A to co sie stało, jest tym, co znowu sie stanie :
więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.
Jeśli jest coś, o czym by się rzekło, :/ "Patrz, to coś nowego"

To już było w naszych czasach / które były przed nami
Nie ma pamięci, o tych, co dawniej żyli ,/
Nie będzie wspomnienia, o tych, co będą potem.

MArność Mądrości

Ja, Kohelet, byłęm królem nad Izraelem w Jeruzalem
I skierowałęm umysł swój ku temu / by zastanowić się i badać,
Ile mądrości jest we wszystkim , co dzieje się pod niebem
To przykre zajęcie dał Bóg / synom ludzkim, by się nim trudzili.
Widziałęm wszelkie sprawy , jakie się dzieją pod słońćem
A oto :wszystko to marność i pogoń za wiatrem
To, co krzywe już nie da się wyprostować
A to, czego nie ma tego nie można liczyć
Tak powiedziałęm sobie w sercu :
"Oto nagromadziłęm i przysporzyłęm mądrości i wiedzy
I postanowiłem sobie poznać / mądrość - wiele utrapienia
A kto przysparza wiedzy / przysparza i cierpień.

Marność bogactw i rozkoszy
Powiedziałęm sobie:/ Nuże ! DOświadczę radości / i zażyje szczęścia !
Lecz i to jest marność
O śmiechu powiedziałęm: szaleństwo!/ a o radości :
"Cóż to ona daje?"
Postanowiłem w sercu swoim - krzepić ciało winem -
Choć rozum miał zostać moim mądrym przewodnikiem .
I oddać się głupocie, aż zobaczę/ co dla ludzi jest szczęściem
Które gotują sobie pod niebem/dopóki trwają dni ich życia
Dokonałem wielkich dzieł: Zbudowałęm sobie domy
zasadziłem sobie winnice. / Założyłem ogrody i parki
I nasadziłem w nich pełno drzew owocowych
Urządziłem sobie zbiorniki na wodę / by nią nawadniać gaj bogaty w drzewa.
Nabyłem niewolnikiem i niewolnice
I miałem niewolników urodzonych w domu
Posiadałem też wielkiei stada bydła i owiec
Większe niż wszyscy, co byli przede mną w Jeruzalem.
Nagromadziłęm sobie srebra i złota/ i skarby królów i krain
nabyłem śpiewaków i śpiewaczki / oraz rozkosze synów ludzkich, kobiet wiele
I stałęm się większym i możniejszym niż wszsyscy
Co byli przede mną w Jeruzalem
W dodatku mądrość moja mi została
Niczego też, czego oczy moje pragnęły / nie odmówiłęm im
Nie wzbraniałem sercu memu żadnej radości - / bo serce moje miało radość
z wszelkiego mojego trudu ; /a to mi było zapłątą / za wszelki mój trud .
I przyjrzałęm się wszystkim dziełom / jakie dokonały moje ręce
I trudowi, jaki sobie przy tym zadałęm.
A oto : Wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem .

ancheless   
wrz 23 2024 List do Hebrajczyków 2,10-18
Komentarze (0)

Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez Którego wszystko , Który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Ten, Który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni , z jednego są wszyscy . Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać braćmi swoimi , mówiąc:
                                                                           "Oznajmi imię Twoje braciom moim 
                                                                            pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał"

                                                                             I znowu 
                                                                             " Ufność w Nim pokłądać będę"
                                                                           
                                                                             I znowu
                                                                             "Oto Ja i dzieci moje, które Mi dał Bóg"
Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i on także bez żadnej różnicy, stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył Włądzę nad śmiercią, to jest diabła. I aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo ABrahamowe . Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu . W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddawani próbą.

List do Hebrajczyków 9,2-16

Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę "Święte Świętych" posiadało ono złoty ołtarz kadzenia i Arkę Przymierza pokrytą zewsząd złotem. Znajdowałem w niej naczynie złote z manną, laska za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na włąsność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków" 

ancheless   
wrz 20 2024 Księga Izajasza 26,7-19
Komentarze (0)

Psalm eschatologiczny

Ścieżka sprawiedliwego jest prosta/ Ty równasz prawą drogę sprawiedliwego 
Także na ścieżce Twoich sądów / O Jahwe, my również oczekujemy Ciebie;
Imię Twoje i pamięć o Tobie/ to upragnienie duszy
Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, / duch mój - poszukuję Cię w swoim wnętrzu
Bo gdy Twe sądy jawią się na ziemi,/ mieszkańcy świata uczą się sprawiedliwości 
Jeżeli okazać swą łaskę złoczyńcy / on nie nauczy się sprawiedliwości
Nieprawość on czyni na ziemi prawych ;/ i nie dostrzega majestatu Jahwe;
Jahwe ,  Twa ręka wzniesiona, ! / Oni nie dostrzegają ! Niech ujrzą ku swojemu zawstydzeniu
Zazdrosną dbałość o Twój lud ;/ ogień zaś zgotowany dla Twoich wrogów niech ich pożre
Jahwe, użycz nam pokoju / Bo i wszystkie nasze dzieła Tyś nam zdziałał !
Jahwe, Boże nasz, inni panowie niz TY nas opanowali 
Ale my Ciebie samego, Twoje Imie wysławiamy ,
Umarli nie ożyją, nie zmartwychwstaną cienie
Dlatego, że Tyś ich skarał i unicestwił/ i zatarłeś wszelką o nich pamięć.
Pomnożyłęś naród , o Jahwe, pomnożyłeś naród/ rozsławiłeś się 
Rozszerzyłęś wszystkie granice Kraju !/ Jahwe, w ucisku szukaliśmy Ciebie ,
Słąliśmy modły półgłosem / kiedyś TY chłostał
Jak brzemienna , bliska chwili rodzenia / wije się . krzyczy w bólach porodu 
Tak myśmy się stali przed Tobą , o Jahwe!
Poczęliśmy , wiliśmy się z bólu, jakbyśmy mieli rodzić 
ducha zbawczego nie wydaliśmy ziemi / i nie przybyło mieszkańców na świecie
Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy
Obudzą się i krzykną z radosci / spoczywający w prochu
Bo rosa Twoja jest rosą światłości / a ziemia wyda cienie zmarłych

Proroctwo Eschatologiczne 26,20-21
Idź mój ludu , wejdź do swoich komnat / i zamknij drzwi za sobą !
Skryj się na małą chwilę ,/ aż gniew przeminie /Bo oto Jahwe wychozdi ze swego miejsca,
By karać niegodziwość mieszkańców ziemi/Wtedy ziemia ukaże krew , którą nasiąkłą 
i pomordowanych kryć dlużej nie będzie 
27-1
W ów dzień Jahwe ukarze swym mieczem / twardym, wielkim i mocnym,
Lewiatana, węża płochliwego/ Lewiatana, węża krętego 
Zabije też potwora morskiego

Pieśń o winnicy Jahwe
27,2-5
W ów dzień [powiedzą] : Winnica urosła i śpiewajcie o niej !
JA JAhwe jestem jej stróżem; podlewam ją co chwila,
by ją co złego nie spotkało / strzegę jej i w dzień i w nocy 
Nie czuję gniewu/ Niech mi ktoś sprawi [w niej] ciernie i głogi!
Wypowiem im wojnę/ Spalę je wszystkie razem !
Albo raczej niech się uchwyci mojej opieki / Niech zawsze pokój ze Mną 
pokój ze Mną niech zawrze

ancheless