wrz 14 2024

Zmęczone ustaną


Komentarze: 0

Przemiły wieczór otula skronie
Dawno przebrzmiało dnia drżenie
Cisza ulicy przedostaje się w dłonie
Które splatają się w westchnienia

Jeszcze daleko do dżdżu jesieni
Jeszcze daleko jest droga poznania
Ciągle w to wierzę, że jutro odmieni 
Horyzont spojrzenia, przyspieszy 

Czekania - na lot śnieżnobiały 
Na zieleń uczniowską, na kac
Oniemiały, co rękę sędziowską
Grad zdarzeń dowiedzie raz

To ostateczny, że sprawiedliwość
Tak wyznaje, że Ona, Że Jemu
Że On jej wysłucha, że Ona 
na pewno, że On ją obroni.

To pierwsza wieczoru więź serca
Wyłania - Ja ciebie obronię
To sens duszy oczekiwania
Takie to słowa są dla duszy

Śpiewne - są one na wylot
Na przestrzał potrzebne. Bo wszystko
Istnieje, I wszystko też działa,
Lecz słowo- obronię - mą wdzięczność

Wyzwala. Ja nie wiem co będzie
Co dzień jest dzień nowy, kiedy 
oko wątku otwieram , od Ciebie 
Odnowy - wyglądam tak czule,

Mam taką nadzieję, że zamiast 
słów wielu, którymi cię opisuję
I słów dziękuję- wypowiedzianych
często, - przytulę się do ciebie,

a słowa na ustach zatęsknią 
za ciszą - co w ramionach twych 
się zamkną . Uciszą się. ROzweselą
Zapłoną. Gestem - i..

....zmęczone ustaną........
........zmęczone ustaną......

ancheless   
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz